Restytucja „starej” spółki akcyjnej

Monika Sawarska    22 listopada 2015    Komentarze (0)

Jako że dzisiaj niedziela, to temat będzie lżejszy, ale za to bardzo ciekawy….

Natknęłam się ostatnio na książkę Cezarego Łazarewicza „Sześć pięter luksusu. Przerwana historia kamienicy braci Jabłkowskich.”

Książka ta przedstawia fascynującą historię powstania pierwszego w Polsce domu towarowego, porównywanego kiedyś do londyńskiego Harrodsa,  jak również bardzo ciekawie opowiedzianą historię rodziny Jabłkowskich, która była twórcami tego domu.  Kiedy zaczęłam czytać tę książkę, domyśliłam się, że chodzi o budynek przy ul. Brackiej w Warszawie, w którym jeszcze parę lat temu działała księgarnia Traffic. Losy „wyprowadzki” tej księgarni to również temat dość kontrowersyjny, aczkolwiek już zupełnie inny.

Co jednak ważniejsze dla mnie, opisuje ona również okoliczności odebrania rodzinie tej kamienicy w czasach PRL i podjęcie próby jej odzyskania po przemianach w latach 90-tych, a przede wszystkim restytucji przedwojennej spółki akcyjnej.

Rodzinie Jabłkowskich udało się najpierw unieważnić decyzję wydaną na podstawie dekretu Bieruta z 1945 r. na podstawie której zostali wywłaszczeni z tej nieruchomości. Z doświadczenia wiem, że sprawy takie trwają bardzo długo, co potwierdza również i ten przypadek.

Następnie doprowadzili do wznowienia postępowania upadłościowego Domu Towarowego Bracia Jabłkowscy Spółka Akcyjna, którym w 1950 r. w trakcie tzw. bitwy o handel doprowadzono firmę Jabłkowskich do likwidacji.  Chociaż łatwo nie było, bo początkowo Sąd Rejonowy  odmówił wznowienia postępowania upadłościowego i dopiero Wojewódzki Sąd Gospodarczy uchylił to postanowienie, w wyniku czego postępowanie zostało wznowione. Następnie Sąd Rejonowy uchylił postanowienie z dnia 2 lipca 1963 r. o ukończeniu postępowania upadłościowego i wykreśleniu spółki z rejestru. Tym samym spółka „powróciła do życia”.

Kolejny problem to było zwołanie walnego zgromadzenia spółki akcyjnej.

Co do zasady, zwołuje je zarząd spółki, który w momencie „reaktywacji” spółki już nie żył.

W takiej sytuacji trzeba było więc skorzystać z instytucji „kuratora”.

Zgodnie z art. 42 Kodeksu cywilnego, w sytuacji, gdy osoba prawna nie może prowadzić swoich spraw z braku powołanych do tego organów, sąd ustanawia dla niej kuratora. Kurator taki powinien postarać się niezwłocznie o powołanie organów osoby prawnej, a w razie potrzeby o jej likwidację.

Po drodze zapewne spółka została przerejestrowana ze starego rejestru handlowego RHB do obecnego Krajowego Rejestru Sądowego.

Sama kwestia tego kto stawił się na zgromadzeniu, w jaki sposób legitymował swoje uprawnienie do udziału w zgromadzeniu pewnie też jest bardzo ciekawa, ale tu już trzeba by zajrzeć do akt rejestrowych… Faktem jest, że spółka w 2002 r. została wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego, a jak wynika z odpisu KRS, pierwotny tekst statutu spółki pochodził z 1931 r. 🙂

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: